Do Pani Kasi z sekretariatu od zawsze miałem słabość. To „od zawsze” liczę od momentu, gdy jako nowy „nabytek” pojawiłem się rano, punkt 8.00 w firmie. Pełen obaw, niepokoju, ze skręconym żołądkiem zaczynałem pierwszy dzień w pracy. Pracy, która jawiła mi się jako spełnienie marzeń, po kilku zmarnowanych[…]
